Czy da się uszyć poduszkę w kratę, jeśli nie ma się materiału w kratę? Jasne, że tak! Podpowiem Wam jak to zrobić.
Można powiedzieć, że szycie poduszek na Zrób To Sama to już tradycja. Tym razem chciałam jednak zrobić coś, co oprócz tego, że dekoracyjne, będzie też bardziej praktyczne i solidne - większe, wygodne, z grubszego materiału. Wymyśliłam sobie poduszki w dużą kratę w odcieniach szarości, ale nie znalazłam odpowiedniej tkaniny. W takim razie postanowiłam, że ją sobie zrobię, wykorzystując resztki materiałów, które mam w domu.
Materiały, których użyłam:
- czarny (sztuczny zamsz)- szary (tkanina obiciowa, którą być może pamiętacie z metamorfozy kanapy)
- biały (stare spodnie z grubego dżinsu)
- bardzo ciemny, szary zamsz na tył poduszki
Narzędzia i dodatki:
- wkład do poduszki- ostre nożyczki
- miara
- maszyna do szycia
- szpilki
- czarna nitka
- pisak
- kartka papieru do przygotowania szablonu
Zaczynam od przygotowania prostego projektu, który obejmuje rozmieszczenie kolorów i wymiary.
Gotowa poduszka powinna mieć 48x48cm.

Na tej podstawie ustaliłam rozmiary i liczbę poszczególnych elementów. Poniżej zamieściłam ich wykaz z uwzględnieniem dodatku materiału na szwy:

Z papieru wycinam trzy szablony o wymiarach podanych powyżej. Następnie odrysowuję je odpowiednią liczbę razy na każdym materiale i wycinam. Warto przeprasować materiały, ale ważne, by zrobić to przed, a nie po wycinaniu. W przeciwnym razie rogi moją się zwijać.
Rozkładam wszystkie elementy obok siebie tak, jak zaplanowałam w projekcie.
Teraz biorę moje prostokąty całymi rzędami (po siedem elementów w każdym) i łączę je szpilkami (przykładam prawą stronę jednego elementu do prawej strony drugiego i spinam z lewej strony).
Przeszywam wszystkie spięte miejsca 0,5cm od brzegu.
W ten sposób powstało mi siedem długich pasków i teraz po kolei zszywam je ze sobą.
Ze zszytych elementów otrzymałam kwadrat o wymiarach 49x49cm. Z ciemnoszarego materiału przeznaczonego na tył poduszki wycinam taki sam. Oba kwadraty składam razem (prawą stroną do prawej), spinam je szpilkami i zszywam trzy boki, centymetr od brzegu.
Wkładam wypełnienie, zawijam brzegi do środka i łączę za pomocą szpilek. Zszywam ostatni bok w jak najmniejszej odległości, najlepiej 1mm o brzegu.
Pozostaje się cieszyć nową poduszką :). Ja mam już dwie!
To świetny i prosty sposób na wykorzystanie resztek materiałów, który daje możliwość dowolnego skomponowania całkiem nowego, według własnych upodobań i dowód na to, że patchwork to nie tylko kwiatki i pstrokate wzorki we wszystkich możliwych kolorach. Zachęcam zatem do spróbowania swoich sił, na pewno powstanie coś ciekawego. Powodzenia :).